Pliki cookies
Bez zgody działają tylko pliki niezbędne do działania strony. Za zgodą włączamy statystyki i narzędzia marketingowe. Szczegóły w polityce prywatności.
Automatyzacja w sprzedaży i marketingu to przeniesienie powtarzalnych czynności między pierwszym kontaktem a podpisaną umową na system, który wykonuje je bez udziału handlowca — od zapisania leada, przez złożenie oferty, po przypomnienie o sprawie, która stoi.
O wyniku decyduje kolejność, w jakiej się to robi. Najdroższa czynność w większości działów nie jest tą najbardziej irytującą: przepisywanie leadów wkurza wszystkich i zajmuje dwadzieścia godzin miesięcznie, składanie ofert nikogo nie wkurza i zajmuje pięćdziesiąt. Dlatego zaczynamy od policzenia, zanim powstanie lista pomysłów.
Osiem pozycji w kolejności, w jakiej najczęściej je bierzemy. Przy każdej stoi rzecz, którą po wdrożeniu widać w rejestrze.
Zapytania z formularza, poczty, reklam i czatu trafiają do jednego miejsca w tej samej postaci, z rozpoznanym źródłem i przypisanym opiekunem. Duplikaty łączą się po adresie i numerze NIP, więc ten sam klient nie leży w rejestrze trzy razy pod trzema nazwami.
Data i godzina pierwszej odpowiedzi przy każdym leadzie, do sprawdzenia w rejestrze.System bierze dane klienta z rejestru, pozycje z cennika i warunki z ustaleń, a handlowiec sprawdza gotowy dokument i wysyła. Wersje cennika są datowane, więc po pół roku widać, na jakich stawkach oferta powstała.
Czas od zapytania do wysłanej oferty, mierzony automatycznie na każdej sprawie.Po rozmowie powstaje podsumowanie z ustaleniami i terminami, wpięte do karty klienta. Zadania z ustaleń zakładają się same i mają właściciela — to one najczęściej giną, bo notatka zostaje w prywatnym notesie handlowca.
Zadania z ostatniego spotkania widoczne w karcie, razem z terminem.Dane z rejestrów publicznych po numerze NIP wpadają do karty razem z krótką notatką o firmie. Weryfikacja, która zajmowała kwadrans przeglądania stron, kończy się przed pierwszą rozmową.
Data ostatniego sprawdzenia i źródło danych przy każdym kontrahencie.Dokument powstaje z szablonu przy zmianie etapu, idzie do podpisu elektronicznego i wraca do rejestru pod właściwą sprawę. Znika drukowanie i szukanie, która wersja pliku jest tą podpisaną.
Status podpisu przy każdej umowie i komplet dokumentów pod jedną sprawą.Zmiana etapu uruchamia powiadomienie do wszystkich, którzy w tej sprawie coś robią — opiekuna, wdrożenie, księgowość. Klient przestaje czekać na wycenę dlatego, że jedna osoba nie wiedziała, że sprawa do niej wróciła.
Czas między zmianą etapu a pierwszym ruchem następnej osoby.Zestawienie dla zarządu powstaje w poniedziałek rano z danych z rejestru, zawsze w tym samym układzie. Rozmowa na spotkaniu zaczyna się od wniosków, bo liczby są już policzone.
Ten sam raport co tydzień, z datą i źródłem każdej liczby.Plan publikacji, zatwierdzanie treści i wysyłka idą przez jedno miejsce, a wyniki kampanii wracają do tego samego widoku. Marketing przestaje raportować sprzedaży to, co sprzedaż i tak widzi w rejestrze.
Źródło każdego leada widoczne w rejestrze, aż do konkretnej kampanii.To samo zapytanie z formularza na stronie, przed wdrożeniem i po nim. Kroki przekreślone przestają istnieć — większość różnicy bierze się z ich zniknięcia.
Największa pozycja po lewej to 2 godziny 40 minut, przez które nikt nic nie robi. Tego czasu nie da się skrócić lepszą organizacją pracy handlowca, bo to nie jest jego czas — zgłoszenie po prostu leży. Praca własna handlowca skraca się w tym przykładzie z 80 do 13 minut, i to jest ta mniejsza część różnicy.
Obszar mówi, gdzie boli. Usługa mówi, co z tym zrobimy — przy sprzedaży najczęściej zaczyna się od pierwszej z nich.
Połączenia między CRM, pocztą, cennikiem i księgowością. Najtańsze wejście, pierwsze uruchomienie w kilka dni, i po miesiącu widać, ile pracy naprawdę zdjęło.
ZobaczSystem prowadzący sprawę od zapytania do umowy, który sam trzyma jej stan. Wchodzi wtedy, gdy CRM z półki nie umie tego, na czym stoi Wasza sprzedaż.
ZobaczPodsumowanie rozmowy, wyciąganie danych z zapytania napisanego prozą, wstępna kwalifikacja leada. Z progiem jakości mierzonym na Waszych sprawach przed budową.
ZobaczSprzedaż stoi na kilkunastu sprawach miesięcznie i każda jest inna. Wtedy handlowiec i tak przeczyta wszystko sam, a automat obsłuży najwyżej wpisanie do rejestru. Kwadrans zysku dziennie nie zwraca wdrożenia.
Nie macie jednego miejsca, w którym leżą klienci. Automatyzacja nad czterema arkuszami utrwali cztery arkusze. Najpierw jeden rejestr, dopiero potem reszta — i to jest pierwsza rzecz, którą powiemy na diagnozie, także wtedy, gdy oznacza mniejsze zlecenie.
Cennik zmienia się przy każdej ofercie, bo każda wycena to osobna kalkulacja. Da się to zautomatyzować, tylko zaczyna się od spisania reguł, których dziś nikt nie ma na papierze. To praca na tygodnie, nie na dni, i mówimy o tym przed wyceną.
Bezpłatna diagnoza: przechodzimy przez tydzień pracy działu i wypełniamy rachunek z góry tej strony Waszymi liczbami. Wynik dostajecie niezależnie od tego, czy zdecydujecie się cokolwiek u nas zamawiać.
Przyszło z adresu podanego w formularzu. Jeśli to literówka, napiszcie na hello@letsautomate.pl.
Do rozmowy nie trzeba się przygotowywać. Wystarczy, że opowiecie, jak wygląda dziś ten jeden proces.
To pytania, które padają na pierwszej rozmowie.
Zadaj je nam wprost →
Łączymy siły dla mądrego wzrostu